Kilkadziesiąt tysięcy błędów
Dokładnych analiz nie ma, ale szacuje się, że rocznie w Polsce przy leczeniu popełnia się od 7,5 tys. do 23 tysięcy błędów. Tyle jest zgłaszanych i badanych, ale ile jeszcze jest rocznie ukrywanych przypadków, tego nie wie nikt. Przykładów jest wiele. Kilkudziesięciu chorych zarażonych żółtaczką podczas dializy w jednym w zasadzie momencie, poparzone podczas naświetleń leczone na nowotwory kobiety, i nagminne zgony noworodków zarażonych w szpitalu niebezpieczną bakterią, która osiedliła się w Sali porodowej, lub śmierć nienarodzonych dzieci z powodu zbyt późnej decyzji lekarza położnika o cesarskim cięciu. Drobne błędy, które da się łatwo naprawić nie są nigdzie rejestrowane. Często bywa, że korzystniej jest pacjentowi dogadać się indywidualnie z lekarzem niż walczyć z nim przez kilka lat w sądzie.